4/06/2018

Korekty...


Jak byłam w szkole baletowej tylko wybrańcy dostawali pochwały.... Jeśli nauczycielka zwracała na kogoś uwagę, to samo to oznaczało, że jest się godnym jej komentarza. Dramat zaczynał się, gdy nauczycielka przenosiła kogoś na boczny drążek, gdzieś pod pianino i nie było ani pochwał, ani uwag....nawet uszczypliwości. Umierała wtedy nadzieja na skończenie szkoły i przyszłość na scenie.

fot. Marlena Dudek


Ponieważ  balet i yoga to praca nad ciałem musiałam nauczyć się na nowo relacji nauczyciel/uczeń. Musiałam wyzbyć się tego, co kształtowało mnie latami, wydobyć najbardziej wartościowe nauki z lat w szkole baletowej i czerpać pozytywy, które zdarzało mi się także tam doświadczać. Nie było to łatwe, wymagało obserwacji samej siebie i moich podopiecznych....aż zrozumiałam....

fot. Marlena Dudek

Każdy przypadek jest inny. 
Mam możliwość poznawania wielu osobowości. Już  na macie widać cechy osobowości. Często są to indywidualności i silne charaktery. Po podejściu osoby ćwiczącej do praktyki mogę się dowiedzieć co nieco o człowieku.

fot. Marlena Dudek


"To, jak akceptujesz jogę ashtanga pokazuje, w jaki sposób podejdziesz do wszystkich innych wyzwań w życiu. "
Rory Trollen

fot. Marlena Dudek


Poprzez godziny spędzone na macie, osobowości przychodzące i odchodzące ze studia poznaję pewne schematy. Chociażby w podejściu do korekt.
Są tacy, którzy się ich dopominają ciągle prosząc o feedback. Są tacy, którzy koncentrują się na celu, uporczywie do niego dążąc, gdzie moje korekty mają im pomóc osiągnąć cel, jaki sobie obrali. Są tacy, którzy nie lubią koncentracji uwagi na sobie, nie lubią dotyku, krępuje ich mój wzrok na nich skierowany. Są taże tacy, którzy kochają komplementy, za to nie tolerują krytyki i tacy, których komplementy peszą.... A ja, instruktorka w morzu osobowości każdego muszę obdarować moją wiedzą i energią ....

fot. Marlena Dudek



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz